Biorę miotełkę w ruch i sprzątam pajęczynki na blogu.
Jak dawno mnie tu nie było, niektóre z Was pewnie wiedzą dlaczego, a reszta niebawem się dowie.
Dzisiaj pokażę moje zakupy zimowe, które przyniósł wczoraj listonosz z mojej ulubionej e-dziewiarki piękna wełenka z merynosów z której powstaną sówki.
czwartek, 4 października 2012
czwartek, 24 maja 2012
Wielka paka czyli ręczniki do haftowania.
Dzisiaj kurier przywiózł wielka pakę ręczników.
Dzisiaj miałam przednia zabawę dobierając kolory i sposoby pakowania .Jutro będzie ciężka praca haftowanie, składanie,ozdabianie i pakowanie.
.
Był też listonosz ale to niespodzianka z okazji Dnia Matki, wiec ze zdjęciami zawartości poczekamy do soboty..
.
Był też listonosz ale to niespodzianka z okazji Dnia Matki, wiec ze zdjęciami zawartości poczekamy do soboty..
sobota, 5 maja 2012
Spódniczka Natalci.
Natalcia uwielbia spódniczki do kręcenia.
Córcia w trzywarstwowej spódniczce z bawełnianych włóczek Aniluxu(Gloria ,Bawełna, Virginia).
Zadowolona biegała i tańcowała cały dzień.
Córcia w trzywarstwowej spódniczce z bawełnianych włóczek Aniluxu(Gloria ,Bawełna, Virginia).
Zadowolona biegała i tańcowała cały dzień.
piątek, 4 maja 2012
Zuzia lalka nieduża i ma ze sto szmatek.
Przed południem było tak cudnie słonecznie, wiec zabrałam Zuzie na spacerek pod wisienkę.
Zuzia to lala mojej córci,a zarazem moja kolejna modelka.
Teraz zdjecia w szmatkach :
W chabrowym bawełnianym kompleciku na drugie urodziny(troszeczkę za duży na Zuzię)
Prawie tęczowa bawełniana opaska .
Mały marynarz pod wisienką.
Truskawka z tęczowym lizakiem na głowie.
Wcześniejsze zdjecia domowe.
Babeczki dla babeczki czyli urocza czapeczka i buciki
Mała malinka.
Na koniec niespodzianka. Kto to taki ?
Zuzia to lala mojej córci,a zarazem moja kolejna modelka.
Teraz zdjecia w szmatkach :
W chabrowym bawełnianym kompleciku na drugie urodziny(troszeczkę za duży na Zuzię)
Prawie tęczowa bawełniana opaska .
Mały marynarz pod wisienką.
Truskawka z tęczowym lizakiem na głowie.
Babeczki dla babeczki czyli urocza czapeczka i buciki
Mała malinka.
niedziela, 29 kwietnia 2012
Nieszczęścia chodza parami czyli juz wiem co się stało z malinką.
Niestety wczoraj rozwiązałam zagadkę zafarbowanej czapeczki.
Pralka stanęła i odmówiła posłuszeństwa, doszłam do wniosku że wszystkie prania z ostatnich dwóch tygodni były jakieś dziwne, słabo wypłukane, źle odwirowane, no i ta czapeczka-nieszczęście.
Jutro zobaczymy co powie fachowiec od pralek.
Pralka stanęła i odmówiła posłuszeństwa, doszłam do wniosku że wszystkie prania z ostatnich dwóch tygodni były jakieś dziwne, słabo wypłukane, źle odwirowane, no i ta czapeczka-nieszczęście.
Jutro zobaczymy co powie fachowiec od pralek.
środa, 25 kwietnia 2012
Chwila zwątpienia i rozpaczy czyli uwazajcie na ciemne kolory Sonaty Aniluxu.
Po chwili grozy nad pralką
jeszcze większej chwili zwątpienia i rozpaczy
w akcie desperacji
jakimś zrządzeniem losu
odnalazłam ostatni moteczek
malinkowej włóczki z starych zapasów.
(z którą nie ma problemów w praniu).
Tak wyglądało nieszczęście po praniu
Tak wygląda następczyni ( żeby nie było niedomówień też po praniu)

Ta historyjka dotyczy włóczki Sonaty w kolorze buraczkowym.
Byłam taka szczęśliwa kupując ostatni motek w hurtowni,
niestety sprawił mi on niezbyt miłą niespodziankę.
Nigdy nie miałam problemu z tą włóczką, ani z żadna inną włóczką Aniluxu,a najbardziej lubiłam właśnie Sonatę.
jeszcze większej chwili zwątpienia i rozpaczy
w akcie desperacji
jakimś zrządzeniem losu
odnalazłam ostatni moteczek
malinkowej włóczki z starych zapasów.
(z którą nie ma problemów w praniu).
Tak wyglądało nieszczęście po praniu

Ta historyjka dotyczy włóczki Sonaty w kolorze buraczkowym.
Byłam taka szczęśliwa kupując ostatni motek w hurtowni,
niestety sprawił mi on niezbyt miłą niespodziankę.
Nigdy nie miałam problemu z tą włóczką, ani z żadna inną włóczką Aniluxu,a najbardziej lubiłam właśnie Sonatę.
sobota, 7 kwietnia 2012
Wielkanoc



Z dala słychać trzask gałęzi,
to zajączek przez las pędzi.
Chociaż Wielka jest sobota,
ciężka czeka go robota.
Z hukiem wpada do kurnika,
bierze jajka, szybko znika,
w drodze wszystkie je maluje,
z trudem tempo utrzymuje.
Z pisankami zdążyć musi
zanim z Rezurekcji wrócisz.
Potem trochę chłop odpocznie,
w ciepłym gniazdku sobie spocznie.
Miejsca długo nie zagrzeje,
coś mu się na głowę leje.
Głośno śmieje się baranek:
To już Lany Poniedziałek!
Subskrybuj:
Posty (Atom)








