jeszcze większej chwili zwątpienia i rozpaczy
w akcie desperacji
jakimś zrządzeniem losu
odnalazłam ostatni moteczek
malinkowej włóczki z starych zapasów.
(z którą nie ma problemów w praniu).
Tak wyglądało nieszczęście po praniu

Ta historyjka dotyczy włóczki Sonaty w kolorze buraczkowym.
Byłam taka szczęśliwa kupując ostatni motek w hurtowni,
niestety sprawił mi on niezbyt miłą niespodziankę.
Nigdy nie miałam problemu z tą włóczką, ani z żadna inną włóczką Aniluxu,a najbardziej lubiłam właśnie Sonatę.




