środa, 17 października 2012

Zimowe kominiarki.

Zaczęło sie od sowy dla synka Dokebu
Trochę udoskonaliłam kominiarkę i powstał lew w dwóch wersjach.
Z śmieszną minką i poważny

I na koniec żabka mała




sobota, 6 października 2012

Sówki Maniusia.

Jesienna i zimowa  pewnego wiecznie uśmiechniętego przystojniaka, który niedawno skończył roczek.

czwartek, 4 października 2012

Wielki powrót-zimowe zakupy.

Biorę miotełkę w ruch i sprzątam pajęczynki na blogu.
 Jak dawno mnie tu nie było, niektóre z Was pewnie wiedzą dlaczego, a reszta niebawem się dowie.
Dzisiaj pokażę moje zakupy zimowe, które przyniósł wczoraj listonosz z mojej ulubionej e-dziewiarki piękna wełenka z merynosów z której powstaną sówki.

czwartek, 24 maja 2012

Wielka paka czyli ręczniki do haftowania.

Dzisiaj kurier przywiózł wielka pakę ręczników.
Dzisiaj miałam przednia zabawę dobierając kolory i sposoby pakowania .Jutro będzie  ciężka praca haftowanie, składanie,ozdabianie i pakowanie.
.
Był też listonosz ale to niespodzianka z okazji Dnia Matki, wiec ze zdjęciami zawartości poczekamy do soboty..



sobota, 5 maja 2012

Spódniczka Natalci.

Natalcia uwielbia spódniczki do kręcenia.
Córcia w  trzywarstwowej spódniczce  z bawełnianych włóczek Aniluxu(Gloria ,Bawełna, Virginia).
Zadowolona biegała i tańcowała cały dzień.



piątek, 4 maja 2012

Zuzia lalka nieduża i ma ze sto szmatek.

Przed południem było tak cudnie słonecznie, wiec zabrałam Zuzie na spacerek pod wisienkę.
Zuzia to lala mojej córci,a zarazem moja kolejna modelka.
Teraz zdjecia w szmatkach :
W chabrowym  bawełnianym kompleciku na drugie urodziny(troszeczkę za duży  na Zuzię)
 Prawie tęczowa bawełniana opaska .
 Mały marynarz pod wisienką.
 Truskawka z tęczowym lizakiem na głowie.

Wcześniejsze zdjecia domowe.
Babeczki dla babeczki czyli urocza czapeczka i buciki
 Mała malinka.
Na koniec niespodzianka. Kto to taki ?

niedziela, 29 kwietnia 2012

Nieszczęścia chodza parami czyli juz wiem co się stało z malinką.

Niestety wczoraj rozwiązałam zagadkę zafarbowanej czapeczki.
 Pralka stanęła i odmówiła posłuszeństwa, doszłam do wniosku że wszystkie prania z ostatnich dwóch tygodni były jakieś dziwne, słabo wypłukane, źle odwirowane, no i ta czapeczka-nieszczęście.
Jutro zobaczymy co powie fachowiec od pralek.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...